Reprywatyzacja warszawska i Niezawisłe Samorządne Sądy

Dowody na szmalcownictwo nieważne dla sądu.  Decyzja na korzyść męża Gronkiewicz-Waltz

Kolejny raz WSA w Warszawie ignoruje uchwaloną przez Sejm ustawę i  orzeka według uznania, a nie prawa. Sąd stwierdził, że nie ma związku pomiędzy reprywatyzacją a krzywdami lokatorów, co jest tak kuriozalne, że nie wymaga komentarza. Nie ma  wątpliwości, że warszawski sąd administracyjny próbuje dzisiaj wbrew faktom i uchwalonemu prawu torpedować naprawienie krzywd i niesprawiedliwości. Nie dziwi  zatem, że robił wszystko, by rozstrzygnąć sprawę za zamkniętymi drzwiami”

Sebastian  Kaleta.

Polskie Sądy

5% ankietowanych ocenia Wysoko działalność Polskich Sądów.

Np. dwóch młodzieńców zabiło kierowcę samochodu (przewoził swoje dzieciaki), który przejeżdżając przez kałużę ich ochlapał, ochlapał, rozumiesz, on jadąc samochodem  ich ochlapał, oni go zabili i sąd skazał ich na kilka lat więzienia – poniżej 5 lat  

Albo – handlarzy dragami (z powodu których zażywania giną tysiące małolatów) sąd skazał nie za handel (do 10 lat) tylko za obrót i wtedy wyrok jest tylko w miesiącach – oj tam, oj tam, precz z PIS, niech żyją niezawisłe sądy.

Albo moja sprawa – trwa 8 lat zamiast może max 8 miesięcy, niektórzy wmawiają mi że sędzia jest uczestnikiem AFERY ZWROTOWEJ, nie to bzdura, to niemożliwe, taka hipoteza jest mi zupełnie obca, nawet choćby to miało trwać kolejne 8 lat, no nie nigdy nie uwierzę że sędzia może być zależny, albo tchórzliwy, albo niedouczony, nie nie nie i jeszcze raz nie …

… politycy, lekarze, prawnicy, piekarze, dziennikarze i 100 innych zawodów – oni wszyscy wymagają weryfikacji, ALE nie Sędziowie, nie Oni.

– c.d.n.

Orzeczenia sądów w Polsce

bywają bulwersujące. I często, jak się wydaje, wyroki zapadają z powodów politycznych, ale nie w konsekwencji wpływów politycznych PiS, tylko raczej jako rezultat politycznej niechęci części środowiska prawniczego do rządzącej partii. Na przykład, ostatnio sąd warszawski uznał, że można Prawo i Sprawiedliwość nazywać “zorganizowaną grupą przestępczą”….

Sędzia orzekł: “Do gwałtu nie doszło, bo 14-latka nie krzyczała”.

A może groził że jej oczy wydłubie, że powie sąsiadom, ze ją udusi, że, że, że, że, a ona głupia nie krzyczała, ok ok to nie była córka sędziego WOLNE SĄDY WOLNE SĄDY WOLNE SĄDY WOLNE SĄDY

Wolne Sądy *

Ziobro o przeprosinach Nitek-Płażyńskiej dla Hansa G.: hańbiący wyrok, prokuratura przystąpi do sprawy w SN

*niektóre wolne sądy są całkowicie wolne od rozumu …

Glenn A. Jorgensen: Jedna kwestia w wyborach prezydenckich jest ważniejsza niż wszystkie inne *

Zbliżają się wybory prezydenckie. Bardziej niż kiedykolwiek musimy zadbać o wybór kandydata który widzi potrzebę reformy wymiaru sprawiedliwości. Porównując Polskę do Danii doświadczam przede wszystkim jednej kwestii: potrzebę fundamentalnej zmiany wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Po to, by zapewnić rzeczywistą równość obywateli wobec prawa, skończyć z uprzywilejowaniem kasty sędziowskiej, która w życiu codziennym w praktyce de facto jest w stanie unieważnić nasze wybory polityczne. Nie ma demokracji, jeśli jeden standard postępowania dotyczy ciebie, a drugi Tojego sąsiada lub ludzi władzy. Zaufanie do polskiego wymiaru sprawiedliwości oceniane przez obywateli należy do najniższych w Europie, gdzie duński wymiar sprawiedliwości ma najwyższe wskaźniki. 9 na 10 Duńczyków, którzy mieli kontakt z wymiarem sprawiedliwości, jest z niego zadowolonych.

Liczne przykłady z Polski pokazują, że dla sędziów, ich przyjaciół i ludzi władzy obowiązują inne standardy niż dla zwykłych, ciężko pracujących obywateli, co pozwala na korupcję i mafijny biznes i gdzie drobne przestępstwa są karane w sposób nieproporcjonalny do dużych. Sędziowie wydają się być „państwem” w „państwie” traktowanym ponad prawo powszechne, niektórych kariery korzeniami sięgają czasów totalitarnych. Polska ma 4 razy więcej sędziów w przeliczeniu na ilość mieszkańców. Tej przerośniętej ilości sędziów wydanie wyroku zabiera kilka razy więcej czasu niż sędziom z Danii. W Polsce jest 9980 sędziów (tylko 372 w Danii) – na 100 000 obywateli przypada ponad 26 sędziów w Polsce, w Danii – 6,5 sędziego. Pomimo tak licznej grupy sędziów w Polsce średni czas oczekiwania na wyrok w procesie jest 4-5 razy dłuższy niż w Danii. Co jeszcze bardziej zdumiewające to znacznie wydajniejsze i mniej liczne sądownictwo w Danii kosztuje także zdecydowanie mniej jeśli chodzi o procent wydatków w budżecie. Z łącznych polskich wydatków publicznych do polskiego systemu sądowniczego napływa 2,4%, w Danii stanowi to mniej niż 0,4% wydatków publicznych. I jeszcze jedna liczba bardzo ważna – wskazująca na charakter sądownictwa, pokazująca strukturę wydatków w sądownictwie. W Danii 27% budżetu sądownictwa przeznacza się na pomoc prawną, aby ułatwić niezasobnym obywatelom korzystanie z wymiaru sprawiedliwości na zasadzie równych szans w ramach systemu. W Polsce na pomoc prawną przeznacza się 1,3 %, mniej niż 1 euro na obywatela!

Dopóki kwestia ta nie zostanie rozwiązana, Polska nie będzie prawdziwie demokratycznym krajem. Od 2015 r. polski rząd podejmuje rzeczywiste wysiłki na rzecz zmiany skorumpowanego, bardzo kosztownego, nierównego i nieskutecznego polskiego wymiaru sprawiedliwości. Dania pokazuje, że może być inaczej. Konieczna jest i prawdopodobnie ostatnia realna szansa, aby zagłosować za przyspieszeniem niezbędnych reform prawnych – wtedy będziemy mogli omówić wszystkie inne aspekty polityki. Obywatel duński i polski

Glenn A. Jorgensen, Warszawa

https://wpolityce.pl/polityka/508792-jedna-kwestia-w-tych-wyborach-jest-wazniejsza-niz-wszystkie

* dotyczy jedynie niewielkiej kastowej części środowiska

W trybie Wyborczym należy coś napisać o najnowszych wyrokach Nadzwyczajnej Kasty*, o tym że wyzbywszy się takich cnót jak – honor, prawość, logika, niezależność itd., itp., a mając niezawisłość w dobie “panowania Kaczyzmu” mogą orzekać zgodnie z ich aktualnym “widzimisię”

= oj tam oj tam, Trzaskowski mówi Co mówi a jak to ktoś postrzega jako kłamstwo, no to Co, tyle kłamstwa że co tam Milion bezrobotnych w te czy w tamte, wiadomo Precz z Dudą, precz z Kaczyńskim, po Co nam jakieś bzdury typu Bóg, historia, tradycja, Honor, Ojczyzna, Religia (of kors oprócz Koranu, Tych wierzących nie dotykamy, …… ), tak więc Trzaskowski przyszłością kasty dzikiej reprywatyzacji, myślę że jego wybór szybko doprowadzi do tego co powiedział.

*Niewielka ale wystarczająco głośna część sędziów, by swoimi wyrokami skutecznie zaistnieć w “pożytecznych mediach”, przeważnie o rodowodzie… (..dziadek, ojciec, wnuczek, synuś …)

Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro polecił odwołać Prokuratora Rejonowego Prokuratury Rejonowej w *

Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro polecił odwołać Prokuratora Rejonowego Prokuratury Rejonowej w Rudzie Śląskiej oraz jego zastępcę – poinformował dziś dział prasowy Prokuratury Krajowej. Decyzja ministra sprawiedliwości związana jest z nieprawidłowościami w postępowaniu prowadzonym przez tę jednostkę prokuratury przeciwko sprawcy pobicia bezdomnego.

Jak przekazano w komunikacie, postępowanie w Prokuraturze Rejonowej w Rudzie Śląskiej dotyczyło czynów popełnionych przez Mariusza B. na szkodę osoby bezdomnej.

“Przestępstwa zostały utrwalone na dwóch filmach zapisanych w telefonie Mariusza B. Pokrzywdzonym okazał się 56-letni bezdomny, schorowany i bezrobotny. We wszczętym dochodzeniu Mariusz B. otrzymał status podejrzanego”

– napisano.

Poinformowano, że na polecenie Prokuratora Regionalnego Prokuratury Regionalnej w Katowicach przeprowadzono analizę postępowania przeciwko Mariuszowi B., z której wynikło, że w sprawie podjęto szereg błędnych decyzji procesowych.

“Błędnie przedstawiono podejrzanemu zarzut naruszenia czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia na okres krótszy niż 7 dni, mimo że Mariusz B. zadawał z dużą siłą pokrzywdzonemu uderzenia w głowę w sposób niezwykle agresywny, a także rzucił go na jezdnię, po której poruszały się samochody, nie licząc się z tym, że może on utracić życie” – wskazano.

Dodano również, że w sprawie nie skierowano wniosku o areszt tymczasowy, uzasadniając tę decyzję ustabilizowanym trybem życia podejrzanego i brakiem obaw, że mógłby ukrywać się przed organami ścigania. “Tymczasem podejrzany był osobą wielokrotnie karaną i poszukiwaną listami gończymi w związku z nieodbyciem kar pozbawienia wolności o łącznej długości ponad 2 lat” – podkreślono.

“Bezzasadnie przyjęto również, że Mariusz B. na wolności nie będzie wpływał na pokrzywdzonego. Podejrzany nie wahał się bić go bez żadnego powodu. Zatem ryzyko, że mógłby ponownie zaatakować pokrzywdzonego w celu wymuszenia zmiany zeznań, należy ocenić jako niezwykle wysokie”

– zaznaczono.

Przekazano także, że prokurator Generalny Zbigniew Ziobro po zapoznaniu się z wynikami analizy podjął decyzję o odwołaniu Prokuratora Rejonowego Prokuratury Rejonowej w Rudzie Śląskiej oraz jego zastępcy. “W ocenie Prokuratora Generalnego prokuratorzy dopuścili się błędów proceduralnych, które skutkowały brakiem wniosku o areszt dla niebezpiecznego bandyty i narażeniem pokrzywdzonego na kolejne bezprawne ataki” – podkreślono.

https://niezalezna.pl/334077-prokurator-rejonowy-odwolany

* Wielu takich prokuratorów jest jeszcze do weryfikacji (polecam sygn. akt II K 219/17 -stary PISior -bandyta…), wielu działa z pobudek politycznych, nakreśla sobie cel i brnie, pomijając dowody i opacznie wbrew logice interpretując zeznania = cel uświęca środki

Sędziowie są tylko ustami ustawy…

…..Konstytucja RP nie zezwala przedstawicielom władzy sądowniczej na kontestowanie obowiązującego w Polsce prawa. W myśl zasady legalizmu są oni ograniczeni w swoich kompetencjach do działania w granicach prawa stanowionego przez władzę ustawodawczą. Konstytucja nie zezwala przedstawicielom władzy sądowniczej na kształtowanie treści, zakresu i sposobu wyboru sędziów, ani sposobu funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, czy organizacji wyborów.

Sędziowie są powołani jedynie do indywidualnych rozstrzygnięć w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości na sali sądowej i niezawisłego orzecznictwa w tym zakresie. W myśl zasady podziału władz (Monteskiusz) mogą być tylko „ustami ustawy”.

…….ci sędziowie, którzy przekraczają zakres swoich uprawnień sprawowania wymiaru sprawiedliwości i ustrojowej roli władzy sądowniczej, stanowią grupę politycznej destrukcji państwa i mogą stwarzać zagrożenie dla niezawisłości i niezależności sprawowania orzecznictwa wobec obywateli.

Niezależność i niezawisłość sędziowska jest służebna wobec tych, którzy przychodzą do sądu po wymiar sprawiedliwości, a nie jest niezależnością i niezawisłością od prawa z mocy Konstytucji ustanowionego przez władzę ustawodawczą i uprawnień innych organów ustrojowych państwa.

……wobec zagrożenia przez niektórych sędziów praw człowieka i obywatela wynikających z art. 45 Konstytucji można uznać za zasadne wobec nadużywania władzy sądowniczej utworzenie społecznego Obywatelskiego Ruchu Egzekucji Prawa z udziałem osób fizycznych i pozarządowych osób prawnych. Byłoby to zrealizowaniem inicjatywy obywatelskiej podpisanej przez ponad milion obywateli, zawartej w Obywatelskim Projekcie Konstytucji Solidarności i Ugrupowań Niepodległościowych z 1994 roku o aktualne przeprowadzenie weryfikacji wszystkich sędziów pod względem przestrzegania przez nich zasady niezawisłości …….

Piotr Łukasz Andrzejewski, wiceprzewodniczący i wieloletni członek Trybunału Stanu.

ORZECZENIA TSUE w UNII

Wiadomo powszechnie, że zbyt “śmiałymi” orzeczeniami TSUE nie przejmują się Rządy, czy Parlamenty wielu krajów członków Unii.

Jak choćby Hiszpania, czy nie szukając daleko, nasz wielki sąsiad Niemcy, więc nie  przejmujmy się i my, wystarczy że umartwia się tym kasta (czytaj Gersdorf jej akolici, i pozostałe kilkusetosobowe towarzystwo  *) .  

Powszechnie też wiadomo, że strach przed kastą (np.; częsty  braku awansu  itp. dla tych Normalnych Sędziów) paraliżuje  wielu  członków Wymiaru Sprawiedliwości …

*w Polsce pracuje  10 000  Sędziów i 95% z nich nie potrzebuje “kastowych regulacji niezawisłości” Izby Dyscyplinarnej, Oni po prostu nie popełniają przestępstw w życiu prywatnym, a pracują kierując się  etyką i sumieniem.

Jaki: “Trwa zamach sędziowski na ustrój naszego państwa”; Ziobro: “Grupa sędziów wypowiedziała posłuszeństwo ustawom i konstytucji”

8.11.2017 Warszawa Nz wiceminister sprawiedliwosci Patryk Jaki Fot. Andrzej Wiktor

Jesteśmy w momencie historycznym, bo trwa zamach sędziowski na ustrój naszego państwa.

— mówił Patryk Jaki.

Zbigniew Ziobro w swoim przemówieniu podziękował prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu za list skierowany do uczestników konwencji i zapewnił, że Zjednoczona Prawica nie zejdzie z obranej drogi reformy sądownictwa.

Dziękuję także panu prezydentowi. Dziękujemy za podpis pod ustawą ws. sędziów. To dowód odwagi i poczucia odpowiedzialności za Polskę

— mówił Ziobro.

Znaleźliśmy się w takiej chwili gdzie bardzo wpływowa grupa sędziów w obronie własnych partykularnych interesów wypowiedziała posłuszeństwo ustawom i konstytucji polskiego państwa. Szukają wsparcia w totalnej opozycji, ale co gorsza, szukają też wsparcia zagranicą……..

— podkreślał.

Jego zdaniem część sędziów stwarza zagrożenie bezpieczeństwa prawnego milionów Polaków którzy idą do sądu i liczą na pewność wyroku.

Ziobro zwrócił też uwagę, że część sędziów powołana została przez Radę Państwa PRL.

I oni śmią twierdzić w swojej hipokryzji i zakłamaniu, że ten mandat daje im gwarancje niezależności i niezawisłości, a ten mandat który będą dostawać sędziowie powoływani przez KRS z udziałem prezydenta RP wyłonionego w bezpośrednich wyborach jest mandatem wadliwym

— wskazał.

Oni samo o sobie mówią, że są specjalna kastą

— dodał Ziobro. Zwrócił przy tym uwagę, że rolą i misją sędziów nie jest obrona innych sędziów, ale obrona osób poszkodowanych.

Ziobro podkreślał, że w części wpływowego środowiska sędziów „górę wzięło poczucie bezkarności”. Zaznaczył, że nie zgodzi się na powrót systemu, w którym sędziowie sami siebie wybierają.

Nigdy nie zgodzimy się na to, żeby wrócić do czysto korporacyjnego systemu, jaki funkcjonował wcześniej. Nie zgodzimy się na to, aby wrócić do patologii, która funkcjonowała przez lata w polskim sądownictwie

— podkreślił.

Ziobro stwierdził, że środowisko sędziowskie, mimo wielu okazji, nie skorzystało z szansy z oczyszczenie się.

I dzisiaj nie chcą skorzystać z szansy, aby nie przeszkadzać tym, którzy zdecydowali się podjąć tego trudnego zadania, jakim jest reforma sądownictwa, by było bardziej profesjonalne, by działało sprawniej, szybciej, by doszło do podniesienia standardów etycznych i zawodowych sędziów

— powiedział Ziobro.

Z kolei Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości przypomniał, że jedną z pierwszych ustaw przeforsowanych przez rząd Zjednoczonej Prawicy był zakaz odbierania dzieci wyłącznie z powodu biedy. Dodał, że zabieranie dzieci z powodu biedy to symbol rządów koalicji PO-PSL.

Wiceszef MS wymienił także tzw. rejestr pedofilów.

Projekt powstał w Ministerstwie Sprawiedliwości i ten „rejestr pedofilów” jest. (…) Każdy może wejść na stronę internetową i zobaczyć, czy w pobliżu mieszka ktoś, kto wszedł w kolizję z prawem i dopuścił się tego obrzydliwego, haniebnego przestępstwa

— podkreślił Wójcik.

Tu przed oczami mam Donalda Tuska, który obiecywał chemiczną kastrację. I co? (…) i nic. Dlaczego „rejestr pedofilów” nie powstał wiele lat temu? Prosiliśmy o to

— dodał.

Wójcik mówił także o walce z tzw. karuzelami VAT koalicji PO-PSL.

Nas łupiono na miliardy

Wiceminister Wójcik zaznaczył, że to rząd Zjednoczonej Prawicy wprowadził karę 25 lat więzienia za wyłudzanie VAT, „zmienił konstrukcje przestępstwa”.

Marcin Warchoł, wiceszef ministerstwa sprawiedliwości zapowiedział kolejne elementy reformy sądownictwa: spłaszczenie struktury sądowniczej do dwóch instancji, wprowadzenie sędziów pokoju oraz digitalizację akt sądowych.

Mamy dzisiaj rozbudowany, niemalże bizantyjski system sądownictwa – cztery poziomy

— mówił wiceszef MS.

Dlatego proponujemy zmianę w postaci spłaszczenia struktury, likwidacji tej rozbuchanej struktury sądownictwa, wprowadzenie dwóch instancji, jednolite stanowisko sędziowskie i łatwiejsze drogi awansowe dla sędziów pracowitych, rzetelnych, których mamy ogromną liczbę

— mówił Marcin Warchoł.

Marcin Warchoł zapowiedział też wprowadzenie sędziów pokoju, którzy mieliby być wybierani w wyborach powszechnych, a także rozpoznawać sprawy w uproszczonej procedurze. Mieliby też być pozbawieni immunitetu i podlegać kontroli odwoławczej w ramach sądów rejonowych.

Będą te zmiany konsultowane z naszymi koalicjantami, projekt jest przygotowany i zostanie niebawem ogłoszony

— zapowiedział Marcin Warchoł.

Wiceszef MS zapowiedział ponadto „piątkę dla nowoczesnej administracji sądowej”, przewidującą m.in. digitalizację akt sądowych.

kb/PAP/Wirtualna Polska

https://wpolityce.pl/polityka/486129-jaki-trwa-zamach-sedziowski-na-ustroj-naszego-panstwa

No to teraz TSUE będzie miał zagwozdkę! Sąd Najwyższy zapytał o sędziów powołanych w PRL

Pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczące niezawisłości i bezstronności sądu, w którym zasiada sędzia powołany jeszcze przez Radę Państwa PRL lub poprzednią Krajową Radę Sądownictwa, przekazała Izba Cywilna Sądu Najwyższego – poinformował zespół prasowy SN.

“W środę Izba Cywilna SN na posiedzeniu w składzie jednoosobowym sędziego Kamila Zaradkiewicza, rozpatrując sprawę o zapłatę, zadała siedem pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości UE”

– powiedział Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego SN. Jak dodał – Izba Cywilna SN wniosła też o zastosowanie przez TSUE w tej sprawie trybu przyspieszonego.

Jak wynika z komunikatu opublikowanego na stronie SN, pytania dotyczą m.in. tego, czy sądem niezawisłym i bezstronnym oraz mającym odpowiednie kwalifikacje w rozumieniu prawa UE jest organ, w którym zasiada osoba powołana do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego przez polityczny organ władzy wykonawczej państwa o totalitarnym, niedemokratycznym, komunistycznym systemie władzy – Radę Państwa PRL. Jak dodano, chodzi głównie o brak transparentności kryteriów takiego powołania oraz brak udziału w procedurze nominacyjnej samorządu sędziowskiego.

Inne z pytań dotyczy tego, czy znaczenie ma okoliczność, że kolejne powołania takich sędziów do pełnienia urzędu na w sądach wyższej instancji nie były uzależnione od złożenia ślubowania przestrzegania wartości społeczeństwa demokratycznego, gdy sędzia taki przy pierwszym powołaniu składał przyrzeczenie stania na straży ustroju politycznego państwa komunistycznego i tak zwanej praworządności ludowej, co mogłoby podważyć zaufanie, jakie sądownictwo powinno budzić w społeczeństwie demokratycznym.

Druga grupa pytań odnosi się zaś do sędziów wyłonionych przez poprzednią Krajową Radę Sądownictwa. Chodzi o to, czy sądem niezawisłym i bezstronnym oraz mającym odpowiednie kwalifikacje w rozumieniu prawa UE jest organ, w którym zasiada osoba powołana “z rażącym naruszeniem przepisów konstytucyjnych państwa członkowskiego UE”, z uwagi na niezgodne z konstytucją obsadzenie Krajowej Rady Sądownictwa.

W czerwcu 2017 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepisy o zasadach wyboru sędziów do ówczesnej Krajowej Rady Sądownictwa były niekonstytucyjne. Uznał m.in., że wszyscy członkowie KRS mają jedną wspólną kadencję i niekonstytucyjne jest rozumienie przepisów w ten sposób, że kadencja członków KRS wybieranych spośród sędziów sądów powszechnych ma charakter indywidualny. Ponadto – według TK – przy wyborze do KRS sędziowie sądów rejonowych byli traktowani nierówno wobec sędziów sądów wyższych instancji.

Pytania odnoszą się także do tego, czy wymogi niezawisłego sądu są spełnione, jeśli postępowanie przed Krajową Radą Sądownictwa w sprawie wyłonienia kandydatur na sędziów “nie spełniało kryteriów jawności oraz transparentności reguł wyboru kandydatów, co mogłoby podważyć zaufanie, jakie sądownictwo powinno budzić w społeczeństwie demokratycznym”.

Niedawno w internecie opublikowano listę 747 sędziów orzekających aktualnie w sądach, którzy zostali powołani przez Radę Państwa. Sędzia Zaradkiewicz, który otrzymał ją z kolei z Ministerstwa Sprawiedliwości. Udostępniona przez sędziego Zaradkiewicza lista obejmowała sędziów sądów powszechnych.

Sędzia skierował też wniosek do I prezes Sądu Najwyższego, w którym zwrócił się o udostępnienie spisu orzekających obecnie w SN sędziów, powołanych po raz pierwszy na sędziów przez Radę Państwa PRL.

https://niezalezna.pl/302665-no-to-teraz-tsue-bedzie-mial-zagwozdke-sad-najwyzszy-zapytal-o-sedziow-powolanych-w-prl

Śpiewak skazany za zniesławienie córki Ćwiąkalskiego. “Mamy sądy rodem z ustrojów autorytarnych”

Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok, w którym uznano Jana Śpiewaka – działacza miejskiego – winnego zniesławienia Bogumiły Górnikowskiej, córki byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Wyrok jest prawomocny. – To wyrok polityczny. 10 tys. zł nawiązki na rzecz pani Górnikowskiej-Ćwiąkalskiej traktuję jako plucie w twarz każdej ofierze reprywatyzacji w Warszawie – skomentował Śpiewak treść wyroku.

Działacz miejski Jan Śpiewak winny zniesławienia Bogumiły Górnikowskiej, córki byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego – to prawomocny wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie. Sąd ten utrzymał w mocy wyrok sądu rejonowego, który w styczniu nakazał Śpiewakowi zapłatę 5 tys. zł grzywny i 10 tys. zł nawiązki na rzecz Górnikowskiej.

Rozprawa w procesie apelacyjnym w sprawie karnej wytoczonej Śpiewakowi przez córkę byłego ministra sprawiedliwości odbyła się w piątek, 13 grudnia.

“Przegrałem. Sąd uczynił mnie kryminalistą. Za obronę słabszych, za obronę sprawiedliwości. Za ujawnienie, że córka ministra Ćwiąkalskiego brała udział w nielegalnej reprywatyzacji kamienicy na Ochocie jako kurator 120-latka. Jestem jedyną osobą skazaną już dwukrotnie prawomocnym wyrokiem w związku z aferą reprywatyzacyjną. Mimo tego, że udowodniliśmy, że mecenas Ćwiąkalska wielokrotnie nie dopełniła swoich obowiązków, a swoimi działaniami doprowadziła do tragedii i dramatu lokatorów”

– napisał na Facebooku Jan Śpiewak.

13 grudnia to symboliczna data. Mamy sądy rodem z ustrojów autorytarnych – podkreślił.

“Fakt wyłączenia jawności uzasadnienia wyroku jest najlepszym dowodem tego, że jest to wyrok polityczny. Jest to przemoc sądowa. Jest to w mojej ocenie wręcz przestępstwo sądowe”

– powiedział dziennikarzom Jan Śpiewak.

Dodał, że w toku postępowania dowodowego jasno udowodnił, że pani Górnikowska-Ćwiąkalska nie dopełniła obowiązków, że nie znała tożsamości swojego klienta, że doprowadziła do tragedii i dramatu wielu ludzi.

“Myślę, że jest to bardzo symboliczne, że ten wyrok zapada 13 grudnia, w rocznicę stanu wojennego, bo przypomina wyroki z tego okresu, z okresu PRL-u”

– stwierdził Śpiewak.

Zaznaczył też, że w jego ocenie mamy dzisiaj do czynienia z jawną przemocą sądową oraz, że nie zapłaci nawiązki na rzecz Bogumiły Górnikowskiej.

“10 tys. złotych na rzecz pani Górnikowskiej-Ćwiąkalskiej traktuję jako plucie w twarz każdej ofierze reprywatyzacji w Warszawie i tych czterech ofiar śmiertelnych, które miały miejsce w tej kamienicy, którą pani Górnikowska-Ćwiąkalska reprywatyzowała”

– stwierdził Śpiewak.

Dodał, że zastanowi się nad dalszymi krokami. “Nie wykluczam wniosku o ułaskawienie do prezydenta Andrzeja Dudy. Być może również kasacji. Jeżeli będzie trzeba, jestem gotów pójść do więzienia. Nie będę tego wyroku wykonywać. To łamanie elementarnych zasad praworządności w naszym kraju” – ocenił wyrok sądu Jan Śpiewak.

https://niezalezna.pl/301856-spiewak-skazany-za-znieslawienie-corki-cwiakalskiego-mamy-sady-rodem-z-ustrojow-autorytarnych

Rozmowa o pokrzywdzonym przez wymiar niesprawiedliwości**

Piotrze, od kiedy prowadzisz stronę o tak przewrotnej nazwie ?

Kilka miesięcy, mamy kilka materiałów, część jest gotowa inne w opracowaniu

Od czego możemy zacząć ?

Oczywiście że od afery zwrotowej – wyobraź sobie że sprawa o służebność drogi koniecznej toczy się 7 lat a pierwszą rozprawę Sąd wyznaczył w 5 roku, pytasz dlaczego? , no właśnie , przecież taka sprawa to jedna z najprostszych do rozstrzygnięcia dla Sądów – 1 rok i powinien być wyrok w I instancji, ALE jeżeli w tle są zwroty działek o wielomilionowej wartości to niektórzy w sądzie ulegają pokusie i zachowują się dziwnie , albo ustanawiają 120 letnich pełnomocników, albo, jak w tej sytuacji nie wyznaczają sprawy przez 5 lat bo tak jest korzystnie dla strony która stara się o zwrot, a fatalnie dla starającego się o służebność.

Dlaczego ta zainteresowana służebnością strona nie pisała pism z prośbą o przyspieszenie, nie interweniowała u prezesa sądu ?

O to chodzi że pisała pisma, ale jak “chłop do obrazu” żadnych odpowiedzi na przestrzeni 5 lat, a w sprawie skarg co do kompetencji biegłych i przewlekłości postępowań sądowych prezesi sądów odpowiadali bez wchodzenia w istotę krzywdy i kuriozalności sytuacji, pozostawało to bez wpływu na przebieg tych postępowań, ku krzywdzie strony wnoszącej o służebność.
W tym czasie inne sądy wielokrotnie uznawały że gmina może za działkę w dzierżawie 99 letniej pobierać pożytki, np. czynsz, i podwyższać go o 300%, pomimo że swoimi bezprawnymi działaniami w 22 roku dzierżawy 99 letniej odcięła dostęp działki do drogi*** pozbawiając ją wartości ekonomicznej i uniemożliwiając korzystanie zgodne z przeznaczeniem z budynku o pow. 1300 m2., sąd wydawał zarządzenia z których w oczywisty sposób wynikało że sąd nie jest za sensownym terminem zakończenia sprawy.

Na koniec pytanie czy wszystko o czym mówisz jest prawdą ??

W 100 procentach, inaczej nie odważył bym się o tym mówić, a co dopiero pisać, pogląd że sądy jak szpitale, jak urzędy, jak szkoły itp. są lepsze i gorsze to zły pogląd, już wiemy że sędzia nie może być złodziejem, zapewne może być myśliwym, ale czy może być alkoholikiem, hazardzistą, itd.?, widzimy że idzie nowe – wystarczy poczytać poniżej zamieszczone artykuły .
Dla ścisłości wyżej omawiana sprawa o służebność toczy się w Warszawie, w Olecku takie sprawy trwają kwartał

Rozumiem, a coś z naszego regionu ?

Też jest o czym pisać, ale to w następnym odcinku.

A o czym będzie?

Zobaczymy, może wywiad z chuliganem, a może coś mocniejszego, na pewno coś z Mazur….

dziękuję

**Wywiad nr 1 z cyklu wymiar niesprawiedliwości – pokrzywdzeni , każdy oparty na faktach lub w oparciu o akta sprawy
***oczywiście że całą rzecz najpierw ,,zaaranżowali’’ i przyklepali urzędnicy , w tym przypadku sławny Bajko i vice prezydent Warszawy Wojciechowicz , wiedzieli że zwroty to KASA , więc wystarczy zgnębić dzierżawcę wieczystego stojącego zwrotom na przeszkodzie , mieli pewność że pokrzywdzony w sądach nic nie uzyska , ALE chyba się mylili….

Kuriozum i niebezpieczny precedens: irlandzka sędzia blokuje ekstradycję polskiego gangstera

Zdjęcie ilustracyjne / autor: Foto: Wikimedia Fonudation/Andrew Butko/CC BY-SA 3.0

W Irlandii doszło do ciekawego precedensu prawnego: połączenia sprytu obrońców polskiego gangstera z robieniem wody z mózgu zachodnim społeczeństwom, w tym prawnikom Sądu Najwyższego, w sprawie praworządności w naszym kraju. Sprawę opisał 12 marca w „Irish Times” Ruaidhri Giblin. Artur C., poszukiwany międzynarodowym listem gończym i oskarżany m.in. o handel narkotykami, został w Irlandii schwytany i oczekiwał na ekstradycję do Polski. Podstawą był europejski nakaz aresztowania. Do ekstradycji może nie dojść, gdyż sprytni adwokaci Artura C. trafili na sędzię Aileen Donnelly z irlandzkiego Sądu Najwyższego, która naczytała się opowieści dziwnej treści o praworządności w Polsce. I zamiast wydać wyrok, co w takich przypadkach jest formalnością, zawiesiła sprawę, zwracając się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, czy może odprawić podejrzanego do Polski, skoro tam poczyniono takie spustoszenia w wymiarze sprawiedliwości i prokuraturze, że Artur C. może nie być sprawiedliwie osądzony.

Sędzia Donnelly powołała się na zmiany w Sądzie Najwyższym oraz Krajowej Radzie Sądownictwa jako zagrożenie dla Artura C., gdyby został przekazany Polsce. W szczególny sposób miałoby na osądzenie ściganego za handel narkotykami wpłynąć obniżenie wieku przechodzenia sędziów polskiego SN w stan spoczynku. Równie ważne dla sędzi Donnelly okazały się „europejskie wartości” łamane w Polsce oraz nierespektowanie Traktatu o Unii Europejskiej. Oczywiście pani Donnelly zaniepokoiła się też stanem polskiego Trybunału Konstytucyjnego, bo ten stan zagraża prawom handlarza narkotykami. A dowiedziała się o tym głównie z działań Komisji Europejskiej oraz Komisji Weneckiej. I w ramach solidarności z tymi, którzy chcą w Polsce przywrócić praworządność, nie mogła postąpić inaczej, jak wstrzymać ekstradycję i zadać fundamentalne pytania prawne Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Sędzia Donnelly musiała postąpić jak postąpiła, bo przecież ze zgrozą dowiedziała się o strasznym zagrożeniu niezależności sądów i niezawisłości sędziów, co w szczególnym stopniu dotknęło sędziów Sadu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego. Biedny Artur C. trafiłby w Polsce na ministra sprawiedliwości będącego jednocześnie prokuratorem generalnym, który mógłby podyktować sędziom wyrok, a nawet wskazać, kto ma się tą sprawą pod dyktando zajmować i skrzywdzić biednego handlarza narkotykami. Tym łatwiej skrzywdzić, gdy o tym, kto kieruje sądami decyduje ów minister i prokurator generalny w jednym.

Gdyby sędzia Donnelly strasznych zagrożeń w Polsce nie zauważyła, uprzejmie doniósł jej o nich adwokat Artura C. – Sean Guerin, wyjątkowo zatroskany stanem praworządności w Polsce. Ale pani Donnelly sprostała zadaniu, więc innemu adwokatowi, Ciaranowi Mulhollandowi, pozostało tylko sędzię Donnelly pochwalić za wspaniały akt odwagi i niezawisłości. Adwokat Mulholland zauważył, że wydanie Polsce handlarza narkotykami byłoby strasznym precedensem, bo wobec ruiny praworządności w Polsce, Artura C. nie może obejmować europejski nakaz aresztowania. Tym bardziej że w naszym kraju zrujnowano, jego zdaniem, trójpodział władz, a najważniejsze sądy właściwie nie istnieją po przeprowadzonych zmianach. W związku z tym nie tylko nie można wydać Polsce Artura C., ale wszystkie europejskie państwa powinny przemyśleć, czy ekstradycja do Polski kogokolwiek ma sens.

Sędzia Donnelly dorzuciła do miażdżącej diagnozy adwokata Mulhollanda swoje trzy grosze stwierdzając, że nie trzeba badać konkretnych zagrożeń i przepisów polskiego prawa, żeby stwierdzić, iż całe ono jest zagrożeniem, a właściwie to nie istnieje w akceptowalnej formie po dokonanych zmianach. W związku z tym żaden gangster nie może liczyć na sprawiedliwość, podobnie jak żaden obywatel, a szczególnie przedstawiciele mniejszości narodowych. Można zrozumieć sprytnych adwokatów Artura C., że w obronie swego klienta sięgną po najbardziej absurdalne i demagogiczne argumenty. Ale od sędzi irlandzkiego Sądu Najwyższego można by wymagać choćby elementarnego rozsądku i przyzwoitości. Tym bardziej od sędzi dumnej z tego, że jest pierwszą lesbijką w Sądzie Najwyższym Irlandii. Teraz można się spodziewać podobnych akcji postępowych sędziów w innych państwach, bo przykład Aileen Donnelly pójdzie w świat, zachęcając adwokatów do powoływania się na uczyniony przez nią precedens. Jeśli ktoś miał jeszcze złudzenia, że choroba trawiąca polski wymiar sprawiedliwości jest wyjątkiem w Europie, to powinien się ich pozbyć. Bywa jeszcze gorzej, czego postępowa irlandzka sędzia Aileen Donnelly i przypadek handlarza narkotykami Artura C. są koronnymi dowodami.

autor: Stanisław Janecki

Publicysta tygodnika “Sieci”.

Treść pochodzi ze strony portalu wpolityce.pl